Ponad połowa kolekcji British Museum dostępna online

The British Museum udostępniło w internecie 1,9 mln niezwykle szczegółowych zdjęć eksponatów ze swojej kolekcji – teraz możesz poznać historię świata za darmo i bez wychodzenia z domu!

The British Museum online

Póki co nie możemy jeszcze odwiedzać muzeów osobiście podczas panującej pandemii, ale teraz może to nie być konieczne w przypadku jednego z najbardziej prestiżowych muzeów na świecie. British Museum udostępniło online niezwykle szczegółowe fotografie ponad połowy swojej kolekcji. Na 1,9 mln zdjęć dostępnych na licencji Creative Commons 4.0 możemy obejrzeć wyjątkowe eksponaty z całego świata – ponad 4,5 mln obiektów muzealnych. Co ciekawe można nie tylko przeglądać galerię, ale korzystać z niej w dowolny sposób w celach niekomercyjnych.

Po raz pierwszy opublikowano dodatkowo około 280 000 nowych zdjęć, które można powiększać czy przesuwać aby obejrzeć każdy niuans ogromnej kolekcji artefaktów i dzieł sztuki z każdej strony. W najbliższych tygodniach i miesiącach muzeum planuje stale rozszerzać liczbę kluczowych artefaktów, którym użytkownicy będą mogli przyjrzeć się z bliska gdziekolwiek się znajdują. Kolekcję można przeglądać na dowolnym urządzeniu z przeglądarką internetową: komputerze, smartfonie czy tablecie.

Muzeum ma wiele legendarnych przedmiotów dostępnych online, w tym kamień z Rosetty i odkrycia z Sutton Hoo. Dodano takie przedmioty jak zaginiony obraz artysty z okresu przedrafaelitów Dantego Gabriela Rossettiego lub wisiorek z epoki brązu.


Muzeum twierdzi, że ten poszerzony dostęp był przygotowany dla wszystkich już od jakiegoś czasu, ale przyspieszono prace z powodu COVID-19.

Co można obejrzeć w internetowym British Museum?

Możesz na przykład powiększyć i przesuwać grę Ur – licząca 5000 lat grę planszową rozgrywaną w Mezopotamii lub rzeźbę Hoa Hakananai z Wyspy Wielkanocnej (którą mieszkańcy Wyspy Wielkanocnej chcą odzyskać).

Jeśli wpiszesz w wyszukiwarce wirtualnego muzeum słowo kluczowe plague (plaga), odnajdziesz na przykład satyryczną ilustrację z 1783 roku przedstawiającą czarownice, a podtytuł na rycinie oznajmia, że są to Narodziny plag Anglii (ory. the Birth of the Plagues of England). W kolekcji są także bardziej poważne obrazy przeszłych wybuchów epidemii, takie jak ilustracja zarazy ateńskiej (oryg. Plague of Athens), w którym ludzie wyraźnie nie przestrzegają żadnych środków dystansu społecznego.

  • Szachy z Lewis (Lewis Chessmen) fot. The British Museum
  • Maszyna do szycia z Nefreteti (Współczesny Egipt, The British Museum)

W kolekcji są także polskie akcenty, jak chociażby powyższa plastikowa przypinka Ursus Solidarność, czy polskie banknoty.

Wpisując słowo kluczowe quarantine (kwarantanna) znajdziesz na przykład szkic statków poddawanych izolacji na XVIII-wiecznej Malcie. Wpisując isolation (izolacja) odkryjesz litografię, która pokazuje dokładne przeciwieństwo maski na twarz (jeśli szukasz inspiracji dla swojej maski na twarz, to w kolekcji znajdują się tysiące przykładów).

Oczywiście kolekcja cyfrowa muzeum nie zastąpi całkowicie doświadczenia i wrażeń gdy oglądamy eksponaty na żywo. Pozwala jednak każdemu, kto ma przyzwoite połączenie internetowe, zapoznanie się z większością tego, co muzeum ma do zaoferowania, bez czekania w kolejkach oraz na to, aż życie wróci do (częściowej) normalności.

Kolekcja jest budującym sposobem na ucieczkę od wszystkich bombardujących nas z każdej strony informacji o pandemii, i przy okazji miłym sposobem na poznanie, w jaki sposób poprzednie kultury podchodziły do ​​podobnych wyzwań.

Cieszymy się, że możemy wcześnie udostępnić tę ważną aktualizację online i mamy nadzieję, że te ważne przedmioty zapewnią inspirację, refleksję, a nawet spokojne chwile w tym trudnym czasie – powiedział w oświadczeniu dyrektor British Museum Hartwig Fischer.

Wszyscy z niecierpliwością czekamy na możliwość odwiedzenia lokalnych miejsc, a nawet wycieczki do muzeów i innych atrakcji na całym świecie. Ale do tego czasu, co może potrwać dość długo, cyfrowa kolekcja British Museum może dostarczyć sporej dawki kultury.

Otwarta licencja na zdjęcia może również pomóc galerii dotrzeć do znacznie szerszego grona odbiorców, nie wspominając już o pomocy nauczycielom i uczniom.

źródło: British Museum, Engadget, The Vice