Koniec z nakłuwaniem palców? Prototypowa inteligentna obrączka stworzona przez naukowców Uniwersytetu Kalifornijskiego może być przełomem!

Rynek inteligentnych pierścieni przeżywa prawdziwy boom. Mamy już smart ringi do notatek głosowych, asystentów AI, monitorowania snu czy liczenia kroków. Jednak inżynierowie z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego (UC San Diego) postanowili pójść o krok dalej. Stworzyli urządzenie, które zamiast mierzyć tylko fizykę naszego ciała (tętno czy ruch), wchodzi głęboko w naszą biochemię. I robi to bez użycia ani jednej igły.
Naukowcy zaprezentowali prototyp pierścienia, który stale monitoruje kluczowe biomarkery – w tym glukozę, ketony, mleczany, witaminę C, kwas moczowy, a nawet poziom alkoholu. Wyniki są przesyłane w czasie rzeczywistym do aplikacji w telefonie.
Jak to działa? Magia osmozy bez wylewania siódmych potów
Dotychczasowe czujniki potu miały jedną wielką wadę: aby zebrać próbkę, użytkownik musiał intensywnie trenować. Nowo opracowany smart ring rozwiązuje ten problem dzięki bezbolesnej technologii pobierania próbek za pomocą żelu osmotycznego.
Urządzenie stale i samoistnie wyciąga mikroskopijne ilości potu ze skóry. Oznacza to, że precyzyjny monitoring medyczny działa niezależnie od tego, czy pracujesz przy biurku, odpoczywasz na kanapie, czy smacznie śpisz.
Przełom dla cukrzyków i entuzjastów diety keto
Jak podkreśla prof. Joseph Wang z UC San Diego, kluczową zaletą urządzenia jest jednoczesny i ciągły pomiar glukozy oraz ketonów. Dla osób z cukrzycą typu 1 to prawdziwy game-changer – umożliwia niezwykle precyzyjne dawkowanie insuliny i zapobieganie niebezpiecznym stanom kwasicy ketonowej.
Z kolei dla osób na diecie ketogenicznej lub sportowców optymalizujących swoje żywienie, pierścień stanowi natychmiastowe źródło informacji o tym, jak ich ciało reaguje na konkretne posiłki czy wysiłek.
W testach klinicznych urządzenie wykazało dokładność porównywalną z tradycyjnymi, ciągłymi monitorami glukozy (CGM) wbijanymi w ciało oraz nakłuwaczami do mierzenia poziomu ketonów z krwi.
Dwa w jednym: technologiczny majstersztyk
Pierścień składa się z dwóch połączonych części:
- Półprzewodnikowej i elastycznej części elektronicznej (miniaturowa płytka drukowana oraz bateria).
- Sekcji sensorycznej z mikrokanałami płynowymi i matrycą czujników.
Mimo tak skomplikowanej technologii, urządzenie zachowuje wielkość zwykłej biżuterii. Może działać nieprzerwanie przez 12 godzin na jednym ładowaniu, a jego czujniki utrzymują stabilność kalibracji nawet przez dwa miesiące.

➔ PRZECZYTAJ TAKŻE: Apple testuje apkę do kontroli poziomu cukru we krwi oraz Nie, iPhone nie mierzy poziomu glukozy – uważaj na oszustwa!
Dyskrecja, która ratuje zdrowie
Jednym z najważniejszych aspektów nowego wynalazku jest jego dyskrecja. Tradycyjne sensory przyklejane do ramienia czy ciągłe nakłuwanie palców bywają dla wielu pacjentów uciążliwe i wywołują poczucie dyskomfortu w miejscach publicznych. Smart ring wygląda po prostu jak stylowy dodatek – nikt z otoczenia nie musi wiedzieć, że pełni funkcję zaawansowanej aparatury medycznej.
Komercyjne smart ringi skupiają się głównie na tętnie i śnie. Projekt badaczy z San Diego pokazuje, że przyszłość urządzeń ubieralnych leży w stale dostępnej, bezinwazyjnej biochemii.
➔ Obserwuj nas w Google News, aby być na bieżąco!
źródło: Uniwersytet Kalifornijski San Diego | New Atlas | Nature