Najnowsze wydanie darmowego pakietu LibreOffice stawia na tradycyjne udoskonalenia – wprowadza narzędzie Paragraph Composer do lepszego składu tekstu oraz odświeżony interfejs Notebookbar, świadomie rezygnując z integracji z funkcjami sztucznej inteligencji.

Podczas gdy giganci technologiczni ścigają się we wpychaniu funkcji sztucznej inteligencji do każdego możliwego oprogramowania, The Document Foundation kroczy własną ścieżką. W najnowszym wydaniu pakietu biurowego LibreOffice twórcy skupili się na tym, co najważniejsze dla użytkowników: wyczyścili interfejs, rozwiązali odwieczny problem z układem tekstu i ostentacyjnie zignorowali panującą modę na AI.
Dla wielu użytkowników poszukujących stabilnego, prywatnego i wolnego od abonamentów narzędzia do pracy z dokumentami, nowe wydanie LibreOffice to powiew świeżości.
1. Paragraph Composer – koniec z brzydkim układem tekstu
Jedną z najważniejszych nowości w edytorze tekstu jest wprowadzenie narzędzia Paragraph Composer.
Dotychczasowe silniki składania tekstu analizowały odstępy między wyrazami w sposób liniowy – wiersz po wierszu. Skutkowało to często nierównomiernym rozłożeniem słów, dziwnymi przerwami lub estetycznym chaosem w wyjustowanych akapitach.
Nowy mechanizm bierze pod uwagę cały akapit jako jedną całość. Dzięki temu LibreOffice potrafi inteligentnie dopasować odległości między słowami na przestrzeni wszystkich linii w akapicie, dbając o to, by tekst wyglądał spójnie i elegancko (co ucieszy zwłaszcza osoby przygotowujące dokumenty do druku lub publikacji w formacie PDF).
2. Odświeżony interfejs Notebookbar
Dla osób, które preferują wstążkowy układ menu (znany m.in. z Microsoft Office), przygotowano ulepszony interfejs Notebookbar.
Twórcy usprawnili nawigację, porządkując ikony i karty tak, aby najczęściej używane opcje były łatwiej dostępne. LibreOffice wciąż daje pełną swobodę wyboru – użytkownicy wolący tradycyjne, klasyczne menu paskowe mogą przy nim pozostać, jednak fani nowocześniejszego wyglądu otrzymają znacznie dopracowane doświadczenie.
3. Dumny brak funkcji AI
To, co wyróżnia LibreOffice na tle konkurencji od Microsoftu czy Google, to całkowite odejście od generatywnej sztucznej inteligencji.
The Document Foundation podkreśla swoje przywiązanie do cyfrowej suwerenności i prywatności danych. Podczas gdy inne paski narzędzi uginają się pod ciężarem asystentów AI wysyłających dane do chmury, LibreOffice pozostaje w 100% lokalnym, szybkim i nieprzeszkadzającym narzędziem.
Nasze oprogramowanie powstaje z myślą o ludziach i tworzeniu treści przez ludzi – bez zbędnego śledzenia, wymuszania chmury i narzucania zbędnych algorytmów.
– brzmi jasny przekaz stojący za tą decyzją
Nowe wydanie LibreOffice pokazuje, że rozwijanie otwartego oprogramowania nie musi polegać na ślepym podążaniu za rynkowymi trendami. Skupienie się na podstawach – lepszym renderowaniu tekstu, ergonomii interfejsu i szacunku dla prywatności użytkownika – sprawia, że pakiet pozostaje jedną z najlepszych alternatyw na rynku.
➔ Obserwuj nas w Google News, aby być na bieżąco!
źródło: LibreOffice | XDA Developers