Współczesne budownictwo jednorodzinne przyzwyczaiło nas do spektakularnych, wręcz performatywnych konstrukcji, które krzyczą z okładek magazynów. Wybitny polski architekt poszedł jednak w zupełnie odwrotnym kierunku – stworzył budynek, którego główną zaletą jest to, że potrafi zniknąć.

Zamiast siłą spłaszczać trudne ukształtowanie terenu i narzucać mu swoją wizję, słynna pracownia KWK Promes, prowadzona przez architekta Roberta Koniecznego, pozwoliła, by to ziemia podyktowała kształt całego projektu. Efektem tej niezwykłej harmonii z naturą jest ukończony pod koniec 2025 roku Yaw House – dom mieszkalny w polskich Beskidach.
Nazwa budynku wywodzi się z pojęcia lotniczego (yaw oznacza odchylenie lub obrót wokół osi pionowej) i idealnie opisuje proces jego powstawania.
Obrót, który zmienił wszystko
Początkowa koncepcja była niezwykle tradycyjna: klasyczna bryła z dwuspadowym dachem, ustawiona równolegle do sąsiednich budynków, by wtopić się w kontekst górskiej wioski. Jednak silne nachylenie działki uniemożliwiało proste rozwiązanie.
Zamiast przekopywać wzgórze, Robert Konieczny dokonał niestandardowego manewru – obrócił całą konstrukcję wokół własnej osi, kierując okna w stronę otwartej doliny i słońca.
- Ukryty w trawie: Dom zyskał zakrzywioną formę przypominającą literę C. Jeden jego narożnik zaledwie dotyka podłoża, podczas gdy reszta łagodnie wtapia się w zbocze.
- Żyjący dach: Linia dwuspadowego dachu odrywa się od budynku i rozpływa w otaczającym trawniku. Został on w całości pokryty trawiskiem – góra po prostu odzyskała swoją powierzchnię. Pod wieloma kątami konstrukcja jest niemal niezauważalna z dystansu.
Wnętrza dyktowane geometrią i zapach sosny
Decyzja o obróceniu budynku odcisnęła wyraźne piętno na rozkładzie pomieszczeń. Wnętrza zyskały unikalny, zakrzywiony, niemal okrągły charakter, który rzadko spotyka się w architekturze mieszkaniowej.
Na parterze zrezygnowano ze zbędnych ścian na rzecz natury – priorytetem stały się widoki na zieleń, naturalne światło oraz panorama doliny. Strefy prywatne domowników ukryto w głębi zbocza, co naturalnie odizolowało je od świata zewnętrznego.

W wyborze materiałów postawiono na absolutną szczerość i brak blichtru:
- Elewację oraz ściany wewnętrzne wykończono drewnem sosnowym i sklejkowymi panelami.
- Zrezygnowano z zimnego marmuru czy błyszczącej stali, unikając rozwiązań projektowanych typowo „pod zdjęcia na Instagramie”.
- Ciepła, spójna paleta barw potęguje wrażenie, że budynek jest naturalnym przedłużeniem górskiego lasu.
Szacunek do krajobrazu zamieniony w sztukę
Yaw House to dojrzałe świadectwo filozofii architektonicznej KWK Promes. Pokazuje, jak ogromnej powściągliwości i kunsztu technicznego wymaga stworzenie budynku, który nie próbuje zdominować otaczającej go przyrody. Krajobraz nie jest tu po prostu ładnym obrazkiem obramowanym w oknie – góra dosłownie przenika przez cały plan piętra.

Co sądzicie o takim podejściu do projektowania domów w górzystym terenie? Wolicie nowatorski minimalizm ukryty w ziemi czy tradycyjne góralskie chaty?
➔ Obserwuj nas w Google News, aby być na bieżąco!
źródło: KWK Promes | Yanko Design