Korzystacie z Chrome na swoich Macach, czy lojalnie trzymacie się systemowego Safari ze względu na baterię? Czy te rekordy wydajności przekonają Was do zmiany?

Przeglądarka internetowa Chrome firmy Google od lat ma łatkę przeglądarki, która potrafi „zjeść” każdą ilość pamięci RAM. Wygląda jednak na to, że inżynierowie z Mountain View wzięli sobie do serca uwagi użytkowników komputerów Apple. Po roku intensywnych prac optymalizacyjnych, Google z dumą ogłosiło potężny skok wydajności, który zostawia konkurencję w tyle.
Wpis na blogu Chromium, który pojawił się 4 czerwca 2026 roku, jasno deklaruje: Chrome ustanowił nowe, absolutne rekordy prędkości wśród wszystkich przeglądarek internetowych.
Liczby nie kłamią: Nowe rekordy na potężnym sprzęcie
Testy wydajnościowe zostały przeprowadzone na najnowszym, potężnym MacBooku Pro M5 z zainstalowanym systemem macOS 26.0.1. Wyniki w standardowych testach porównawczych robią ogromne wrażenie:
- JetStream 3: Przeglądarka osiągnęła kosmiczny wynik 469 punktów. To nowy rekord branżowy i aż o 10% lepszy rezultat w porównaniu z początkiem 2026 roku.
- Speedometer 3.1: Chrome wykręcił tutaj wynik 61 punktów, co oznacza 5-procentowy wzrost wydajności rok do roku.

Co zmieniono pod maską? Trzy filary sukcesu
Tak ogromny skok nie wziął się znikąd. Google przeprowadziło gruntowną przebudowę trzech kluczowych obszarów swojego silnika:
1. JavaScript (Silnik V8)
Inżynierowie wprowadzili tzw. „szybkie ścieżki” dla najczęściej używanych procesów, co pozwala pomijać najbardziej czasochłonne zadania. Usprawniono obsługę operacji asynchronicznych (jak mikrozadania), poprawiono heurystykę optymalizacji kodu oraz dodano brakujące usprawnienia w obsłudze dużych liczb (BigInt).
2. WebAssembly (Wasm)
Zoptymalizowano zarządzanie wewnętrznymi strukturami danych i generowanie kodu. Co to oznacza dla nas? Ogromne przyspieszenie w aplikacjach korzystających ze sztucznej inteligencji (AI), kryptografii oraz interpreterów. Zmniejszono też opóźnienia przy wywołaniach funkcji między JavaScriptem a WebAssembly.
3. Silnik renderujący Blink
Większa płynność stron to zasługa inteligentniejszego buforowania (cachowania) i uproszczenia selektorów CSS. Wyeliminowano zbędne wyszukiwania w strukturze stron (DOM). Poprawiono także ładowanie tekstu – zespół zoptymalizował kształtowanie czcionek (Apple Advanced Typography) oraz przyspieszył renderowanie grafiki wektorowej SVG.
Przypadek? Nie sądzę. Google psuje imprezę Apple
Moment publikacji tych rewelacji przez Google jest wręcz idealny i… niezwykle złośliwy. Już 8 czerwca startuje konferencja Apple WWDC, na której gigant z Cupertino tradycyjnie będzie chwalił się nowościami w systemach operacyjnych i udoskonaleniami własnej przeglądarki Safari.
Wypuszczenie raportu pokazującego, że Chrome działa jak błyskawica na najnowszym układzie M5 od Apple, wygląda na celowe zagranie mające odwrócić uwagę deweloperów od Safari. Czy ta zagrywka zadziała? Dla przeciętnego użytkownika te wykresy mogą nie mieć znaczenia, ale dla programistów tworzących zaawansowane aplikacje webowe to jasny sygnał, gdzie bije dziś technologiczne serce internetu.
➔ Obserwuj nas w Google News, aby być na bieżąco!
źródło: Chromium Blog