Apka „NextThere” rewolucjonizuje podróże komunikacją miejską

Poruszanie się po nieznanym mieście transportem publicznym potrafi zestresować nawet doświadczonych podróżników.

Ekrany aplikacji „NextThere”

Choć domyślne aplikacje mapowe od Google czy Apple radzą sobie z wyznaczaniem tras, to często zawodzą w kwestii precyzyjnych danych w czasie rzeczywistym, a ich interfejsy bywają przeładowane. W ramach cotygodniowego cyklu „Indie App Spotlight”, portal 9to5Mac wyróżnił niezależną aplikację „NextThere”. To małe narzędzie bije na głowę technologicznych gigantów dbałością o szczegóły i unikalnym podejściem do analizy danych.

Aplikacja nie jest rynkowym nowicjuszem, ale jej najnowsza aktualizacja do wersji 4.1 przyniosła potężny skok technologiczny. Twórcy gruntownie odświeżyli interfejs użytkownika i dodali zaawansowaną analitykę odjazdów.

Co najważniejsze, program, który do tej pory kojarzyli głównie mieszkańcy Australii i Nowej Zelandii, mocno rozbudował bazę obsługiwanych regionów. Na mapie pojawiło się Ontario w Kanadzie oraz kluczowe metropolie w USA, m.in. Nowy Jork, Los Angeles, Chicago, Boston, Hawaje, San Francisco, Portland oraz stan Waszyngton.

Podgląd na żywo i… „cyfrowy ślad” pojazdu

Większość aplikacji pokazuje po prostu, za ile minut przyjedzie Twój autobus. NextThere idzie o krok dalej i oferuje dwie genialne funkcje, które doceni każdy, kto stoi w korku:

  • Mapa pojazdów w czasie rzeczywistym: Widzisz płynny ruch pociągów lub autobusów na mapie miasta na żywo.
  • Dokładny ślad telemetryczny (Vehicle Tracing): Klikając na konkretny autobus, aplikacja wyświetli jego dokładną ścieżkę przejazdu. Na trasie zostaną zaznaczone punkty, w których pojazd gwałtownie zwolnił lub utknął w zatorze drogowym. Wiesz dokładnie, co dzieje się na trasie przed Tobą.

Sztuczna inteligencja i historia spóźnień

To, co naprawdę wyróżnia NextThere, to analiza danych historycznych. Aplikacja gromadzi statystyki z poprzednich przejazdów na danej trasie.

Jeśli jesteś turystą i planujesz podróż na lotnisko, aplikacja podpowie Ci, jak wybrana linia radziła sobie z punktualnością w tym konkretnym rejonie w ostatnich tygodniach. Zamiast ślepo ufać rozkładowi, widzisz czarno na białym średni czas opóźnień i statystyki niezawodności przewoźnika.

Pełna integracja z ekosystemem Apple: Aplikacja w pełni wykorzystuje najnowsze funkcje systemu iOS. Oferuje interaktywne widżety na ekran początkowy, powiadomienia push w czasie rzeczywistym oraz wsparcie dla Live Activities (Wydarzeń na żywo). Oznacza to, że czas do przyjazdu pociągu możesz śledzić bezpośrednio na zablokowanym ekranie lub w obszarze Dynamic Island, bez otwierania aplikacji.

Cennik i dostępność

Aplikacja jest skrojona idealnie pod ekosystem Apple i charakteryzuje się brakiem uniwersalnego, taśmowego podejścia do miast – każde z nich zostało wdrożone z uwzględnieniem lokalnej specyfiki przewoźników.

  • Platformy: Aplikacja NextThere jest dostępna w App Storze na iPhone’a, iPada oraz Apple Watcha (wymaga systemu iOS 15.6 lub nowszego).
  • Wersja Darmowa: Pozwala na podstawowe sprawdzanie odjazdów i lokalizacji.
  • Wersja NextThere Pro: Odblokowuje historyczne statystyki opóźnień, śledzenie śladów pojazdów oraz powiadomienia na żywo. Kosztuje 9,99 zł miesięcznie lub 69,99 zł rocznie. Dostępny jest też pakiet rodzinny za 99,99 zł rocznie.

Dla osób, które chcą na szybko sprawdzić odjazdy bez instalowania programu, twórcy przygotowali również lekką, minimalistyczną aplikację internetową (Web App) działającą w przeglądarce.

NextThere to podręcznikowy przykład tego, dlaczego warto wspierać niezależnych deweloperów. Podczas gdy Apple Maps czy Google Maps próbują być wszystkim naraz – od nawigacji samochodowej po katalog restauracji – ta aplikacja skupia się na jednej rzeczy i robi ją perfekcyjnie. Śledzenie historycznych opóźnień i Live Activities na ekranie blokady to funkcje, które potrafią zdjąć z człowieka potężną dawkę codziennego, miejskiego stresu. Szkoda tylko, że na liście miast wciąż brakuje np. Waszyngtonu czy Filadelfii, ale baza stale rośnie.

➔ Obserwuj nas w Google News, aby być na bieżąco!

źródło: 9To5Mac