Apple Watch Series 12: Zapomnij o Touch ID. Nadchodzą zmiany, które faktycznie mają sens

Co lepsze? Touch ID w przycisku bocznym, czy każda dodatkowa przestrzeń wewnątrz obudowy w zamian za 2 dni pracy na jednym ładowaniu?

Apple Watch Series 11 - funkcje bezpieczeństwa

Marzyło Ci się odblokowywanie zegarka odciskiem palca ukrytym w koronce? Choć wizja rodem z filmów o Jamesie Bondzie powraca w plotkach od lat, rok 2026 prawdopodobnie znów nas rozczaruje – i to, paradoksalnie, najlepsza wiadomość, jaką mogliśmy usłyszeć. Apple Watch Series 12 zamiast biometrycznych bajerów ma postawić na to, co w smartwatchu najważniejsze: zdrowie i czas pracy.


Plotki kontra rzeczywistość: Touch ID znów idzie w odstawkę

Według najnowszych doniesień od sprawdzonego źródła (Instant Digital na Weibo), Apple nie planuje wdrażania Touch ID do nadchodzącej „dwunastki”. Firma zamierza pozostać przy obecnym, sprawdzonym modelu: odblokowywaniu zegarka za pomocą sparowanego iPhone’a lub tradycyjnego kodu.

Dlaczego Apple mówi „nie”? Powody są prozaiczne i techniczne:

  • Brak miejsca: Wnętrze Apple Watcha jest upakowane do granic możliwości. Dodanie sensora biometrycznego wymagałoby kompromisów – np. zmniejszenia baterii lub usunięcia innych czujników.
  • Koszty: Integracja Touch ID podniosłaby cenę urządzenia, nie dając w zamian rewolucyjnej korzyści.

Zdrowie to priorytet, czyli „Święty Graal” na horyzoncie

Zamiast Touch ID, Apple ma skupić się na tym, co sprawia, że Apple Watch jest liderem rynku. Series 12 ma otrzymać bardziej zaawansowane czujniki zdrowia. Najwięcej emocji budzi funkcja monitorowania poziomu glukozy we krwi – rozwiązanie, na które czekają miliony osób na całym świecie.

Choć prace nad nieinwazyjnym pomiarem cukru są na wczesnym etapie i mogą ulec zmianie przed premierą, to właśnie ten kierunek wydaje się dla Apple priorytetem. Obok czujników ma pojawić się również większa bateria, co przy coraz bardziej energochłonnych funkcjach AI jest po prostu koniecznością.


Design: Wielka rewolucja dopiero w 2028 roku?

Jeśli liczyliście na zupełnie nowy wygląd Series 12, możecie poczuć lekki niedosyt. Wszystko wskazuje na to, że Apple trzyma się sprawdzonej konstrukcji. Znaczące odświeżenie designu (być może nowy system mocowania pasków lub cieńsza obudowa) ma nastąpić dopiero w 2028 roku lub nawet później.

Moim zdaniem: Decyzja Apple o porzuceniu Touch ID to strzał w dziesiątkę. Biometria w zegarku, który i tak „wie”, kiedy mamy go na nadgarstku dzięki iPhone’owi, to zbędny gadżet. Prawdziwą wartością jest dodatkowa godzina pracy baterii czy czujnik, który może realnie uratować życie lub ułatwić codzienność diabetykom.

Podsumowanie: Na co warto czekać?

  • Brak Touch ID: To już niemal pewne.
  • Większa bateria: Bardzo prawdopodobna i potrzebna.
  • Monitoring glukozy: Główny cel inżynierów z Cupertino.
  • Design: Bez rewolucji przez najbliższe dwa lata.

➔ Obserwuj nas w Google News, aby być na bieżąco!

źródło: PhoneArena