Nowoczesny wieżowiec czy luksusowa klatka Faradaya? Dlaczego system DAS to konieczność, a nie wybór?

Z punktu widzenia projektanta sieci nowoczesny biurowiec przypomina wielką klatkę blokującą fale radiowe. Szkło z powłokami termicznymi i grube zbrojone stropy sprawiają, że sygnał zewnętrzny zwyczajnie odbija się od elewacji. Z doświadczenia widzę, że często wygląda to tak, że na parterze telefon łapie sieć bez problemu. Wjeżdżamy na dwudzieste piętro i nagle na ekranie brakuje usług. Zasięg po prostu znika.
➔ PRZECZYTAJ TAKŻE: Kiedyś użyjemy sygnału 5G do zasilania urządzeń!
Upraszczając ten proces można powiedzieć, że na dużej wysokości urządzenie widzi zbyt wiele stacji bazowych naraz. Próbuje łączyć się z każdą z nich w ułamku sekundy. Tworzy to chaos komunikacyjny powodujący całkowite zerwanie połączeń. Dodatkowo postawienie wielkiej anteny na dachu wieżowca nie rozwiązuje sprawy. Fale radiowe nie przenikną przez grube warstwy betonu w dół do kolejnych kondygnacji. Jedynym sensownym krokiem pozostaje zbudowanie odrębnej infrastruktury wewnątrz samego obiektu.
Rozprowadzenie sygnału wewnątrz budynku
Inwestorzy bardzo często pomijają ten temat na wczesnym etapie budowy. Zakładają błędnie, że sygnał z ulicy jakoś poradzi sobie z nowoczesnymi oknami. W praktyce kończy się to nerwowym szukaniem specjalistów tuż przed otwarciem luksusowego biurowca. W takich sytuacjach stosuje się rozwiązania DAS będące po prostu rozproszonym systemem małych anten wewnątrz budynku. Taka instalacja przypomina gęstą pajęczynę.
Kilkadziesiąt dyskretnych punktów nadawczych rozsianych na każdym piętrze łączy się za pomocą grubych kabli koncentrycznych i światłowodów z centralną serwerownią zlokalizowaną w podziemiach. Operatorzy instalują tam swoje ciężkie urządzenia generujące stabilny sygnał. System DAS odbiera go i równomiernie rozprowadza po całym obiekcie. Telefon pracownika komunikuje się z małą anteną schowaną w suficie tuż nad jego głową. Pozwala to całkowicie ominąć problem tłumienia fal przez masywne materiały budowlane.
Kiedy najlepiej zaplanować budowę sieci
Z doświadczenia wiem, że uwzględnienie infrastruktury radiowej na wczesnym etapie projektowania wieżowca to najlepsze możliwe wyjście. Puste szachty instalacyjne dają wykonawcom ogromną swobodę działania i projektowania. Znacznie łatwiej jest zaplanować optymalne drogi dla grubych kabli łączących poszczególne piętra z główną serwerownią w podziemiach. Przewiercanie betonowych stropów przebiega sprawnie i nie niszczy gotowych przestrzeni biurowych. Często wygląda to tak, że ekipy telekomunikacyjne wchodzą na plac budowy razem z elektrykami. Okablowanie i same nadajniki chowa się wtedy bezpośrednio w elementach konstrukcyjnych bez dodatkowych kosztów.
Brak wczesnej decyzji inwestora nie oznacza skazania biurowca na wieczny brak zasięgu.
Praktycznie każdy istniejący i funkcjonujący obiekt da się wyposażyć w system DAS. W praktyce wymaga to po prostu innej logistyki. Instalatorzy w gotowych budynkach wykorzystują przestrzenie nad sufitami podwieszanymi lub istniejące piony techniczne. Taka praca wiąże się z koniecznością działania po godzinach otwarcia biur lub w weekendy. Nierzadko trzeba delikatnie demontować panele ścienne i układać przewody bardzo precyzyjnie. Montaż punktów nadawczych odbywa się docelowo w sposób całkowicie bezinwazyjny dla wynajmujących przestrzenie firm.
➔ Obserwuj nas w Google News, aby być na bieżąco!
artykuł sponsorowany
zdjęcie wykorzystane we wpisie z Depositphotos