Google podsumowało drogę od Product Sans do Google Sans Flex, który ostapatecznie został udostępniony jako open source.

W ramach udostępniania fontów Google Sans i Google Sans Flex jako open source, zespół projektantów firmy Google szczegółowo przedstawił w tym tygodniu współczesną historię swoich czcionek. Z powodu przeprojektowania logo Google’a w 2015 roku, firma stworzyła Product Sans, aby zaktualizować setki bloków produktów, czyli „stały układ logo sparowany z nazwą każdego produktu”, który można zobaczyć w lewym górnym rogu aplikacji. Został on „oparty na czystych geometrycznych formach nowego logo”, a „powtarzające się geometryczne kształty i ciasno rozmieszczone znaki nowej czcionki idealnie nadawały się do dużych nazw produktów w dużych rozmiarach”.
Następnie pojawił się Google Sans, ponieważ zespoły marketingu i produktu chciały wykorzystać nowy krój odpowiednio w reklamach i interfejsach użytkownika. Pojawiły się jednak problemy:
- „…w praktyce krój zawodził, gdy mieliśmy tylko kilka sekund, aby przyciągnąć uwagę konsumentów”.
- „Product Sans nie był optymalny w przypadku długich fragmentów tekstu ani przy mniejszych rozmiarach czcionki używanych w telefonach i tabletach”.
Choć nadal bazował na logo z 2015 roku, Google Sans firmy Colophon Foundry zoptymalizował „kształty znaków, końcówki, wydłużenia górne i dolne, wysokość x i kontrasty linii”.

Krój pisma Google Sans tak wyraźnie reprezentował markę, że zespoły marketingowe mogły usunąć większość, o ile nie wszystkie, elementy marki, aby produkt mógł zabłysnąć.
➔ PRZECZYTAJ TAKŻE: Google aktualizuje logo „G” po raz pierwszy od dekady
Google Sans Text (Colophon Foundry) w 2020 roku pomógł zastąpić Roboto w przypadku mniejszego tekstu. Znaki są tu „wyższe, bardziej skondensowane i mniej okrągłe” w porównaniu z Google Sans, a jednocześnie jest między nimi więcej miejsca, co ułatwia czytanie. Dodatkowo „cyfry są mniej geometryczne, a kątowe cięcia na końcówkach są mniej ostre”, co zapewnia „bardziej jednolite i czytelne wrażenie, nawet przy małych rozmiarach”.
Został on również zaprojektowany tak, aby pasował proporcjami do Roboto, domyślnego kroju pisma pod systemem Android, co miało ułatwić przejście z Roboto.
Następnym krokiem było wsparcie dla „pism innych niż łacińskie, takich jak arabski, chiński i tajski”. Wymagało to „skrupulatnego opracowania setek tysięcy nowych glifów w ponad 20 dodatkowych systemach pisma”. W sumie, ta ogromna globalna obsługa języków sprawia, że Google Sans jest jedną z największych rodzin krojów pisma na świecie.

W 2020 roku pojawił się również Google Sans Mono, który „obsługuje konteksty wymagające znaków o stałej szerokości w projektach redakcyjnych, przy średnim i dużym rozmiarze tekstu”.
Nie był on jednak idealny do kodowania i w 2025 roku zaowocował powstaniem Google Sans Code (Universal Thirst): „krój pisma o stałej szerokości, zaprojektowany specjalnie w celu zwiększenia czytelności kodu”. Jest on udostępniany jako oprogramowanie open source i jest dziś używany do wyświetlania kodu w aplikacji Gemini.

Wreszcie mamy Google Sans Flex (Font Bureau i Pathfinders), ponieważ oryginał „nie oferował niuansów ekspresji wymaganych, aby idealnie dopasować się do nastroju produktu lub preferencji użytkownika”. W obecnej erze Material 3 Expressive oferuje on „granulowaną kontrolę nad sześcioma różnymi osiami projektu: grubością, szerokością, rozmiarem optycznym, pochyleniem, nachyleniem i zaokrągleniem”.

Google Sans Flex pozwala projektantom „rzeźbić” tekst interfejsu użytkownika z niezwykłą precyzją. Wyobraź sobie, że tekst wydaje się „spokojny jak szept” lub „głośny i surowy” poprzez prostą regulację grubości, lub że nadaje „osobisty, zabawny” ton poprzez precyzyjną regulację zaokrąglenia. Nasi projektanci byli szczególnie podekscytowani możliwością precyzyjnego dostosowania stopnia zaokrąglenia lub miękkości tekstu; te subtelne zmiany mają ogromny wpływ na to, jak czytelnicy odbierają projekt i nawiązują z nim kontakt.

W ostatnich tygodniach Google udostępniło Google Sans i Google Sans Flex w ramach licencji open source, aby umożliwić „bardziej spójne i dopracowane środowisko cyfrowe dla wszystkich”.
Oferując Google Sans i Google Sans Flex szerszej społeczności, mamy nadzieję, że więcej deweloperów i projektantów zniweluje lukę wizualną między aplikacjami własnymi i zewnętrznymi. Celem jest bardziej ujednolicone doświadczenie na różnych urządzeniach i platformach, tworząc bardziej przejrzyste i wygodne interfejsy dla użytkowników, niezależnie od tego, gdzie korzystają z technologii.

➔ Obserwuj nas w Google News, aby być na bieżąco!
źródło: Google Design | 9TO9Google