Diabeł w przebraniu, czyli historia o Johnie Wynie Gacym już na Skyshowtimie

Serial „Devil in Disguise: John Wayne Gacy” od Peacock można oglądać w Polsce na platformie SkyShowtime.

Devil in Disguise: John Wayne Gacy
Devil in Disguise: John Wayne Gacy

Na pierwszy rzut oka serial Peacock Devil in Disguise: John Wayne Gacy (pol. Diabeł w przebraniu: John Wayne Gacy) wydaje się inspirowany innym projektem Murphy’ego. (Tego scenariusza nie należy mylić z dokumentalnym serialem z 2021 roku „John Wayne Gacy: Diabeł w przebraniu”, który również był emitowany na Peacock. Poza niemal identycznym tytułem, oba seriale mają wspólną producentkę wykonawczą, Liz Cole).

Podobnie jak hit Netflixa seria o Potworach (Monster), która rozpoczęła się sezonem skupionym na Jeffreyu Dahmerze w 2022 roku, Diabeł w przebraniu ma zainaugurować sezonową antologię, nawiązując do sławy potwora ze Środkowego Zachodu – współczesnego straszydła tak niesławnego, że samo jego nazwisko jest synonimem gore. Edycja Potwór w wydaniu Dahmera miała kilka wspólnych wątków z Ostatnim wezwaniem i podobnymi produkcjami, ale bliższa była typowej sensacji Murphy’ego. Diabeł w przebraniu z kolei w sposób dosadny i celowy dekonstruuje wizerunek Gacy’ego, który niemal w pojedynkę utrwalił archetyp klauna-zabójcy we wspólnej podświadomości amerykańskiej kultury. Serial szybko sytuuje się w nurcie Zabójstwa i Ostatniego wezwania, stosując tę ​​samą soczewkę do jeszcze bardziej spektakularnego przykładu.

Wyreżyserowany przez Patricka Macmanusa, weterana takich seriali kryminalnych opartych na scenariuszu, jak Dr. Death i Dziewczyna z Plainville, Diabeł w przebraniu wyróżnia się przede wszystkim tym, czego nie pokazuje widzowi, który prawdopodobnie zna przynajmniej ogólny zarys sprawy. Nigdy na przykład nie widzimy Gacy’ego (Michael Chernus) w jego stroju klauna. Nigdy nie widzimy, jak Gacy faktycznie zabija swoje ofiary – jedynie oszczędne, pośrednie aluzje do przygotowań i następstw kilku z 33 udokumentowanych morderstw, wszystkich młodych mężczyzn. A kiedy pod koniec ośmioodcinkowego sezonu Gacy staje przed sądem, nie widzimy żadnych zeznań w sądzie. Nie ma takiej potrzeby; wyrok skazujący i ostateczna kara śmierci są już przesądzone.

Devil in Disguise wypełnia następną przestrzeń ofiarami i rodzinami, które po sobie zostawiły. Seria rozpoczyna się od zniknięcia ostatniej ofiary Gacy’ego, nastolatka z przedmieść Chicago, Roba Piesta (Ryker Baloun), porwanego z miejsca pracy, podczas gdy jego matka Elizabeth (Marin Ireland) czekała w samochodzie. Lokalny detektyw Rafael Tovar (Gabriel Luna) i jego szef Joe Kozenczak (James Badge Dale) stosunkowo szybko odnajdują Gacy’ego, częściowo dlatego, że wykonawca fatalnie zatarł ślady; wielu świadków widziało, jak rozmawiał z Piestem przed zniknięciem, a wcześniejsze skazanie za sodomię tylko potęguje podejrzenia. Gdy gra dobiega końca, Gacy nie przestaje gadać, zapraszając policjantów do domu i uprzejmie wskazując, gdzie ukrył ciała. Łatwość, z jaką Gacy został ostatecznie aresztowany, stanowi bolesny kontrast z dziesiątkami ludzkich szczątków znalezionych w jego piwnicy. Skoro Tovar i Kozenczak znaleźli go tak szybko, dlaczego nikt inny nie zadał sobie trudu przez poprzednie sześć lat?

Historia przeplata śledztwo i oskarżenie, które ujawniają pełen zakres przestępstw Gacy’ego, z retrospekcjami, które ukazują ofiary – od nazwiska jednej lub dwóch z nich w każdym odcinku – twarze i historię. Niektórzy to dzieciaki, które dopiero zaczynają odkrywać swoją stygmatyzowaną seksualność; inni są prostytutkami; inni są lekceważeni jako awanturnicy; jeszcze inni po prostu szukają uczciwej, dobrze płatnej pracy. W wielu przypadkach Diabeł w przebraniu nawet nie pokazuje ich interakcji z Gacym, pozwalając widzom wypełnić luki między ich ostatnimi chwilami na ekranie a straszliwym losem, który spotkał ich wkrótce potem.

To podejście osiąga pożądany efekt emocjonalny, oddalając Gacy’ego od głównego bohatera, a jednocześnie uwypuklając ludzkie koszty organów ścigania, sparaliżowanych przez własne uprzedzenia i brak nowoczesnych technologii, takich jak wspólne bazy danych. Ireland zazwyczaj znakomicie wciela się w rolę pogrążonej w żałobie matki, przechodząc od zrozpaczonej paniki do cichej furii, a następnie do zrezygnowanej akceptacji w miarę upływu sezonu. Chwilami jednak Diabeł w przebraniu graniczy z pedanterią. Struktura bywa też powtarzalna – nie w treści poszczególnych retrospekcji, które ukazują indywidualność ofiar, ale w oczekiwanym przejściu od teraźniejszości do jej kontekstu.

Jeśli chodzi o samego Gacy’ego, Chernus jest oszczędny w jawnej groźbie. Aktor jest najbardziej znany z drugoplanowych ról komicznych błaznów w serialach takich jak Severance i Orange Is the New Black, co idealnie wpisuje się w żałosną potrzebę aprobaty Gacy’ego i przerysowaną ludowość Środkowego Zachodu. („Zimniej tu niż w cycu wiedźmy!”) Celem jego i całego serialu jest sprowadzenie Gacy’ego z legendy do przeciętnego, choć okropnego, człowieka, zdanego na łaskę tak przyziemnych wpływów, jak osąd ojca i zinternalizowana bigoteria. „Zabijał w sobie te części, których nienawidził – których nienawidził jego ojciec” – to bezpośrednia interpretacja motywacji Gacy’ego dokonana przez jednego z psychologów. Analiza ta pojawia się w połowie sezonu, po raz kolejny napotykając problem długości i powtarzalności.

Aby nieco zdystansować się od widza, Diabeł w przebraniu wykorzystuje swojego prawnika Sama Amirante (Michael Angarano) jako swego rodzaju pośrednika. Amirante, który znał Gacy’ego przez lokalną społeczność Chicago, zanim zgodził się go reprezentować, jest osobliwym wyborem, by wynieść go na tak znacząca pozycję. Jego wewnętrzny konflikt związany z reprezentowaniem człowieka, o którym wie, że jest winny, nie jest szczególnie przekonujący w zestawieniu z kumulacją ofiar śmiertelnych. Raczej Amirante jawi się jako sposób na bliższe przyjrzenie się Gacy’emu, bez pełnego wczucia się w jego perspektywę. W tym sensie przynajmniej spełnia swoje zadanie, oferując miejsce w pierwszym rzędzie dla kompulsywnego kłamstwa Gacy’ego i jego nieustannego samooszukiwania się, co dodaje wiarygodności ostatecznie nieudanej obronie Amirante’a o niepoczytalności.

Pomimo tych przeszkód, Diabeł w przebraniu zachowuje jednak jasny cel, który stanowi fundament serialu. Widać wyraźnie, dlaczego powracamy do jednej z najbardziej eksponowanych i szczegółowo opisywanych serii zabójstw XX wieku, i co serial chce powiedzieć o ludziach i wydarzeniach, które przedstawia. Tego brakuje w tak wielu prawdziwych zbrodniach, że warto to pochwalić, niezależnie od wad, jakie się pojawią w narracji.

Serial Devil in Disguise: John Wayne Gacy (Diabeł w przebraniu: John Wayne Gacy) można już obejrzeć na platformie SkyShowtime.

Może Cie zainteresować także:

➔ Obserwuj nas w Google News, aby być na bieżąco!

źródło: The Variety | Peacock | Skyshowtime