Apple oficjalnie potwierdziło, że serial szpiegowski „Kulawe konie”, uwielbiany zarówno przez fanów, jak i krytyków, nie zniknie z ekranów w najbliższym czasie.

W rzeczywistości trwają już prace już nad siódmym sezonem serialu Kulawe konie (tyt. oryg. Slow Horses) od Apple TV+ — ogłoszenie pojawiło się dwa miesiące przed premierą 5. sezonu serialu w serwisie streamingowym. I szczerze mówiąc, nietrudno zrozumieć, dlaczego niedawno otrzymaliśmy tę wiadomość.
➔ PRZECZYTAJ TAKŻE: „Kulawe konie” na Apple TV+ trzeba obejrzeć
Dzięki połączeniu suchego brytyjskiego humoru, niekonwencjonalnego spojrzenia na świat szpiegostwa i niezapomnianej roli Gary’ego Oldmana, serial Kulawe konie stał się jednym z klejnotów w koronie oryginalnej oferty programowej Apple’a.
Mając to na uwadze, oto trzy powody, dla których nie powinno dziwić, że Apple wciąż odnawia ten nietypowy thriller szpiegowski — i dlaczego właśnie ogłoszono przedłużenie siódmego sezonu.
Niezmiennie wysokie oceny krytyków
Niewiele seriali telewizyjnych może pochwalić się tak dobrą opinią krytyków, jak serial Kulawe konie. Wszystkie cztery sezony, które ukazały się do momentu napisania tego tekstu, posiadają certyfikat świeżości na Rotten Tomatoes, a dwa z nich uzyskały od krytyków 100%. Czwarty sezon został nawet uznany za serial numer 1 w 2024 roku na tej platformie. Tego rodzaju uznanie krytyków tylko wzmacnia reputację serialu jako prestiżowego serialu telewizyjnego w najlepszym wydaniu.
Czwarty sezon Kulawych koni bawi się podważaniem schematów tradycyjnego dramatu szpiegowskiego. W przeciwieństwie do tych z dużego ekranu, szpiedzy mają ciała tatusiów i wszelkiego rodzaju wady i zaburzenia. Jest hazardzista i alkoholik. Niejeden ma problemy z gniewem. Wszyscy są wyrzutkami, którzy siedzą teraz przy stole dla małych dzieci, gdzie mogą tylko pomarzyć o życiu mniej zwyczajnym.
Rola Gary’ego Oldmana
W roli zrzędliwego, wulgarnego i koszmarnego szefa działu szpiegowskiego Jacksona Lamba, Oldman daje jeden z najbardziej pamiętnych występów w swojej karierze. Zdobył nominacje do nagród Emmy, BAFTA i Złotych Globów, co szczerze mówiąc, nie jest złym wynikiem dla postaci, która obraża wszystkich w swoim otoczeniu i spędza czas wolny nie myjąc włosów, puszczając bąki, pijąc i paląc.
Jego kreacja jest sercem serialu — i głównym powodem, dla którego fani tacy jak ja wciąż do niego wracają.

Idealnie pasuje do strategii Apple
Kulawe konie idealnie wpisują się również w strategię Apple’a, stawiającą jakość nad ilością w serwisie streamingowym.
Jak ujął to Jay Hunt, europejski dyrektor kreatywny Apple’a, w oświadczeniu dotyczącym przedłużenia siódmego sezonu, połączenie „autoironicznego brytyjskiego humoru i dynamicznej akcji” sprawia, że serial idealnie pasuje do starannie dobranej listy oryginalnych produkcji Apple’a. Co więcej, międzynarodowy sukces serialu Kulawe konie umacnia pozycję Apple jako poważnego gracza na rynku prestiżowych dramatów. Premiera 5. sezonu zaplanowana jest na 24 września 2025 roku, a właśnie zapowiedziany sezon 7. skupi się na wytropieniu niebezpiecznego kreta w brytyjskim rządzie.
Dla fanów to kolejny dowód na to, co wiedzieliśmy niemal od samego początku – że Kulawe konie to jeden z największych hitów Apple TV+.
➔ Obserwuj nas w Google News, aby być na bieżąco!
źródło: Apple TV+ | BGR