7 powodów, dla których warto kupić tę strzelankę science fiction

Gra „Journey To The Savage Planet” nie jest typową strzelanką science-fiction – przyjrzyj się bliżej nowej kosmicznej przygodzie eksploracyjnej od Typhoon Studios.

Journey to the Savage Planet

Przyjrzyj się tej szalonej przygodówce eksploracyjnej Journey to the Savage Planet — premiera już 28 stycznia.

Powód 1. Kluczem jest eksploracja

Jako najnowszy rekrut Kindred Aerospace, zostajesz zrzucony na niezbadaną planetę, AR-Y 26. Masz mało sprzętu i żadnych planów, a więc musisz odkrywać, katalogować obcą faunę i florę oraz określić, czy planeta nadaje się do zamieszkania przez ludzi.

Wkrótce jednak okaże się, że nie wszystko jest takim, jakim się wydaje. Tajemnicza wieża na horyzoncie sugeruje, że nie jesteś pierwszą osobą, która postawiła tu stopę. A więc oprócz zabawy w botanika i kartografa, musisz też rozwiązać tajemnicę i przeżyć wiele przygód. Oznacza to wciągającą pętlę rozgrywki w stylu Metroidvanii:


  • Krok 1. Opuść pokład swojego statku, zacznij badać AR-Y 26 (przypomina nieco akwarium, którym ktoś potrząsnął… albo Arkę Noego, którą ktoś wysadził w powietrze), skanuj rośliny i zwierzęta, broniąc się przed zagrożeniami ze strony obcych.
  • Krok 2. Kiedy znajdziesz przeszkodę nie do sforsowania, rozpocznij zadanie poboczne, w którym znajdziesz materiały wymagane do wytworzenia narzędzia lub premii, pozwalających ją pokonać.
  • Krok 3. Wróć na pokład statku i wytwórz wspomniany przedmiot, a następnie wracaj w nieznane i kontynuuj przygodę.

Screen z gry: Journey to the Savage Planet

2. Sprawi, że się uśmiechniesz

  • Jest zabawne – Journey to the Savage Planet jest bardzo niepoważne Ciekawy scenariusz, absurdalna obsada postaci i stworzeń oraz zdrowa obsesja na punkcie skatologii – to beztroska zabawa, która nigdy nie traktuje siebie zbyt poważnie.
  • Jest kolorowe – zespół producencki wzorował się na kolorach podstawowych z ery 16-bitowej i przepełnionych błękitem niebiosach z takich klasyków jak Outrun czy Sonic the Hedgehog. Jedyne brązy, które napotkasz, to łajno kosmitów…
  • Jest pozytywne – nie spodziewaj się ponurych historii o torturowanych bohaterach ratujących ludzkość od nadchodzącej zagłady. Savage Planet wraca do złotych czasów science-fiction, w których odważni łowcy przygód wyruszali, by odkryć wspaniałe nieznane, z błyskiem w oku i sprężystym krokiem.

„AR-Y 26 wydaje się być bardzo pozytywnym miejscem, a nie opresyjną dystopią” – Alex Hutchinson, dyrektor kreatywny

3. To niewielki świat, szanujący Twój czas

Journey to the Savage Planet to pierwszy tytuł od Typhoon Studios, niewielkiego zespołu kierowanego przez Alexa Hutchinsona, byłego dyrektora kreatywnego Assassin’s Creed III i Far Cry 4. W swojej pierwszej grze korzysta on ze zdobytego w trudach doświadczenia tworzenia potężnych gier z otwartym światem i destyluje je w łatwą do ogarnięcia, skoncentrowaną rozgrywkę, której ukończenie nie wymaga poświęcenia całych miesięcy.

  • Jakość, nie ilość – ARY-26 to skromny „świat”, wypełniony po brzegi rzeczami do zobaczenia. W czterech różnorodnych biomach będziesz odkrywać jaskinie, pola lodowe, szybujące wyspy, lasy grzybowe, jeziora z lawą i nie tylko. Poznasz też ponad 30 różnorodnych gatunków obcych.
  • Długość – spodziewaj się rozgrywki na 10-12 godzin. Tu nie ma nudnego grindu, sztucznego przedłużania czy nieskończonej rozgrywki po zakończeniu fabuły. To zwięzła przygoda z początkiem, środkiem i końcem, w cenie stosownej do zawartości.
  • Możliwość wielokrotnego przejścia – choć gra jest skoncentrowana na gospodarowaniu zasobami, fabuła może skończyć się na różne sposoby, w zależności od podejmowanych decyzji. Jeśli chcesz zagrać jeszcze raz, jest ku temu wiele powodów.

4. Masz ciekawe narzędzia do zabawy…

Oprócz mnóstwa podstawowych zdolności do rozwinięcia, takich jak kotwiczka czy pakiet rakietowy, masz też do dyspozycji narzędzia do lewej i prawej ręki.

  • Lewa ręka – trzymasz w niej szereg niecodziennych przedmiotów, od puszek z żywnością, aby wabić i odwracać uwagę stworzeń, po mocowania kotwiczki, które możesz umieścić na przeszkodach jako punkty zaczepienia dla harpuna.
  • Prawa ręka – w niej trzymasz wyłącznie swój wierny pistolet laserowy Na początku gry jest to podstawowy blaster, ale czyniąc postępy wytworzysz szereg ulepszeń, takich jak ustawienie „pinballowe”, wystrzeliwujące pocisk, odbijający się pomiędzy wrogami.

5. …ale gra nie koncentruje się na strzelaniu

Twórcy gry rzadko zmuszają Cię do użycia broni. Choć niektóre stworzenia uznają Cię za łatwy obiad, wiele zwierząt w grze nie będzie Cię atakowało, jeśli ich nie sprowokujesz. Choć stworzenia są źródłem materiałów do wytwarzania, możesz je też zebrać z otoczenia, a wraz z rozwojem umiejętności nawigacji i przemieszczania się, możesz strategicznie omijać większość starć – jeśli chcesz. Głównym elementem Savage Planet jest eksploracja i przygody, a nie agresja!

Screen z gry: Journey to the Savage Planet

6. Nie ma mapy, która odciągałaby Twoją uwagę

Jesteś nieustraszonym łowcą przygód na niezbadanych krańcach kosmosu – oczywiście, że nie masz mapy! Ale choć pasuje to do fabuły, jest to też świadoma decyzja twórców. Mapa w grze może być przydatna, ale potrafi też odciągać uwagę. Kiedy ukończysz Savage Planet, pierwszą myślą powinno być: „Ależ to była ciekawa przygoda!” a nie „Udało mi się zaliczyć wszystkie ikony na mapie!”

Screen z gry: Journey to the Savage Planet

Zamiast „gry na mapie” musisz polegać na swoich instynktach i innych narzędziach nawigacji, aby planować trasę w niewielkim świecie gry.

7. Możesz grać ze znajomym

W Journey to a Savage Planet można grać solo, ale też dołączyć do znajomego lub członka rodziny i rozegrać całość w trybie współpracy, od początku do końca. Jeśli chcesz, możesz też poprosić o pomoc tylko na czas trudnej walki z bossem. Towarzysz może w każdej chwili dołączyć i odejść, a host zawsze decyduje o przebiegu rozgrywki.

Okładka gry Journey to the Savage Planet

okładka gry

Journey to the Savage Planet: Edycja przedsprzedażowa zawiera:

  • Motyw Journey to the Savage Planet
  • Figurkę Martina Tweeda (prezent firmowy): doskonałe uzupełnienie statku Javelin, z zaprogramowanymi cytatami motywującymi, które podniosą na duchu największego pesymistę.
  • Pistoletowy brelok Kindred Aerospace (prezent firmowy): zwiększa szansę na lepsze łupy. Co więcej, to prestiżowa pamiątka z okazji zdobycia zaszczytnego tytułu IV Najlepszego Programu Międzygwiezdnej Eksploracji!

W przedsprzedaży gra kosztuje 111,60 zł dla subskrybentów PS Plus. Cena regularna to 124 zł.

źródło: Playstation Polska

Łukasz Majchrzyk
Obserwuj