Cztery fundamenty odpowiedzialności YouTube’a (część 2.)

Rekomendowanie materiałów z wiarygodnych źródeł i ograniczanie rozprzestrzeniania dezinformacji oraz treści kontrowersyjnych z punktu widzenia zasad YouTube’a.

Weryfikacja rekomendowanych i wiarygodnych źródeł na YouTubie w 2019 roku

YouTube to otwarta platforma, gdzie każdy może przesłać film i podzielić się nim z całym światem. Ta otwartość wiąże się zarówno z wielkimi możliwościami, jak i wyzwaniami.

Wytyczne Google’a dla społeczności wyznaczają zasady obowiązujące na YouTubie, a dzięki połączeniu pracy ludzi i technologii uczenia maszynowego firma usuwa więcej treści naruszających zasady serwisu niż kiedykolwiek wcześniej. Mimo to na YouTubie zawsze będą obecne treści, które, choć są bliskie łamania wytycznych, nie przekraczają tej granicy. Dlatego przez ostatnie kilka lat pracowano nad promowaniem materiałów pochodzących z wiarygodnych źródeł na YouTubie oraz ograniczaniem szerzenia szkodliwej dezinformacji oraz treści kontrowersyjnych z punktu widzenia zasad YouTube’a.

Google zaczyna już widzieć efekty tych działań. Od stycznia 2019 roku wprowadzono ponad 30 różnych zmian mających na celu ograniczenie rekomendacji treści bliskich łamania zasad oraz szkodliwej dezinformacji. W wyniku tego średnia oglądalność tego typu treści pochodząca z rekomendacji niezwiązanych z subskrypcjami spadła o 70% w Stanach Zjednoczonych¹. Oznacza to, że odsetek czasu oglądania takich treści pochodzący z naszego systemu rekomendacji wynosi dużo mniej niż 1%².



Promowanie treści z wiarygodnych źródeł na YouTubie

Coraz więcej osób wybiera YouTube’a, aby poznać najnowsze wiadomości lub dowiedzieć się więcej o interesujących ich tematach, takich jak globalne ocieplenie czy klęski żywiołowe. W przypadku takich tematów jak muzyka lub rozrywka, trafność, aktualność i popularność informacji są najbardziej pomocne w zrozumieniu, czym interesują się użytkownicy. Jednak jeśli chodzi o taką tematykę, jak wiadomości, nauka lub wydarzenia historyczne, gdzie dokładność i wiarygodność są kluczowe, kontekst i jakość informacji są najważniejsze – o wiele ważniejsze niż zaangażowanie. Właśnie dlatego zwiększono wysiłki w promowaniu wiarygodnych treści i wprowadzono zestaw funkcji, które pozwalają zająć się tym wyzwaniem kompleksowo.

Może Cię zainteresować także:

Polacy uczą się razem z YouTube’em [badanie 2019]

  • Rekomendowanie materiałów z wiarygodnych źródeł informacji w systemach Google’a: w 2017 roku zaczęto priorytetowo traktować wiarygodne źródła, takie jak CNN, Fox News, Jovem Pan, India Today czy Guardian, i wyświetlać je jako pierwsze w wynikach wyszukiwania i panelach „Warte obejrzenia” w przypadku zapytań o wiadomości i informacje. Powiedzmy, że chcecie dowiedzieć się więcej o wydarzeniu wartym uwagi. Spróbujcie na przykład wyszukać zwrot „brexit”. Choć mogą wystąpić drobne różnice, średnio 93% filmów wśród 10 najpopularniejszych globalnych wyników wyszukiwania pochodzi z kanałów o dużej wiarygodności. Wiarygodność jest również ważna w przypadku tematów, którym od zawsze towarzyszy dezinformacja, takich jak szczepienia. Dlatego w wynikach wyszukiwania Google stara się rekomendować filmy stworzone przez ekspertów, np. instytucje zdrowia publicznego. Obecnie tak traktowane są miliony wyszukiwanych haseł.
  • Szybsze dostarczanie wiarygodnych informacji dotyczących wiadomości z ostatniej chwili: wiarygodne informacje są szczególnie ważne, gdy nowe wiadomości zaczynają się rozchodzić. Jednak w miarę rozwoju wydarzeń nagranie wysokiej jakości filmów zawierających zweryfikowane fakty może zająć sporo czasu. Dlatego zaczęto wyświetlać krótkie podglądy artykułów tekstowych w wynikach wyszukiwania YouTube’a, dodając do nich przypomnienie, że najświeższe informacje mogą szybko ulegać zmianie. Wprowadzono także sekcje Najciekawsze wiadomości oraz Najnowsze wiadomości, aby wyróżnić materiały dziennikarskie wysokiej jakości. Tylko w tym roku zaobserwowano, że konsumpcja treści na partnerskich kanałach z wiarygodnymi wiadomościami wzrosła o 60%.
  • Zapewnianie kontekstu użytkownikom: czasami sam film nie daje widzom wystarczającego kontekstu na temat tego, co oglądają. YouTube chce zagwarantować osobom oglądającym filmy na tematy, którym często towarzyszy dezinformacja, dostęp do dodatkowych informacji podczas oglądania. W tym celu stworzono różnorodne panele informacyjne ukierunkowane na różne rodzaje kontekstu (takie jak tematy ogólne i najnowsze wiadomości, którym często towarzyszy dezinformacja), a także panele dotyczące samych wydawców. Na przykład, gdy widzowie oglądają filmy, które zachęcają do niekorzystania ze szczepionki MMR, wyświetlane są panele informacyjne z podstawowym kontekstem naukowym prowadzącym do źródeł zewnętrznych. Z kolei, gdy użytkownicy oglądają filmy informacyjne przesłane przez publicznego nadawcę lub wydawcę wiadomości finansowanego przez władze państwowe, wyświetlane są pod filmem informacje dotyczące tego wydawcy. Od czerwca 2018 roku uzyskano ponad 3,5 miliarda wyświetleń miniatur ze wszystkich paneli informacyjnych i wciąż rozszerzana jest ta funkcja na kolejne kraje.
Weryfikacja treści i promowanie wiarygodnych źródeł na YouTubie (działania w latach 2015-2019)

Weryfikacja treści i promowanie wiarygodnych źródeł na YouTubie (działania w latach 2015-2019)

Ograniczanie szkodliwej dezinformacji oraz treści kontrowersyjnych z punktu widzenia zasad

Treści, które nie łamią Wytycznych dla społeczności, ale są temu bliskie, to ułamek procenta tego, co jest oglądane na YouTube w Stanach Zjednoczonych. Przykład – filmy o medytacji (dość wąska kategoria) uzyskują dziennie dłuższy czas oglądania niż łącznie wszystkie treści bliskie łamania wytycznych i zawierające szkodliwą dezinformację. Nie zmienia to faktu, że ułamek procenta to wciąż za dużo. Dlatego w styczniu tego roku ogłoszono, że będą ograniczane rekomendowanie treści kontrowersyjne z punktu widzenia zasad i łamania wytycznych lub szerzących szkodliwą dezinformację. Prace nad tym przyspieszają – rozszerzono je na kolejne kraje poza Stanami Zjednoczonymi, w tym na Wielką Brytanię, Irlandię, RPA i inne rynki anglojęzyczne. A od dzisiaj rozszerzono te działanie na rynki nieanglojęzyczne, zaczynając od Brazylii, Francji, Niemiec i Hiszpanii.

Jak to dokładnie działa? Określanie, co jest szkodliwą dezinformacją lub treścią bliską łamania wytycznych jest trudne, szczególnie przy tak dużej różnorodności filmów na YouTubie. Google opiera się na pracy zewnętrznych weryfikatorów z całego świata, którzy dostarczają kluczowych informacji dotyczących jakości danego filmu. W swojej pracy oceniający kierują się publicznymi wytycznymi. Każdy weryfikowany film otrzymuje maksymalnie 9 różnych opinii, a niektóre istotne tematy wymagają opinii certyfikowanych ekspertów. Na przykład lekarze udzielają wskazówek na temat prawidłowości filmów dotyczących opieki medycznej, co pozwala ograniczyć szerzenie dezinformacji medycznej. Wykorzystując uzgodnienia weryfikatorów, za pomocą sprawdzonych systemów uczących się tworzymy modele. Ułatwiają one przeglądanie setek tysięcy godzin filmów każdego dnia, aby znajdować i ograniczać rozprzestrzenianie treści kontrowersyjnych z punktu widzenia zasad. Z czasem dokładność tych systemów będzie rosnąć.

Google sprawdza możliwości korzystania z usług zewnętrznych badaczy do analizowania swoich systemów i wciąż inwestuje w tworzenie większej liczby zespołów i nowych funkcji. Firma chce mieć pewność, że przestrzega zasad odpowiedzialności. Skupia się na utrzymaniu delikatnej równowagi, która pozwala różnorodnym punktom widzenia zaistnieć na YouTubie – także takim, z którymi inni się nie zgadzają – jednocześnie chroniąc widzów, twórców i cały ekosystem przed szkodliwymi treściami.

¹ Na podstawie 28-dniowej średniej z okresu od 17.09.2019 do 14.10.2019 porównanej do momentu, kiedy po raz pierwszy podjęliśmy działania dotyczące tego typu treści w styczniu 2019 roku.
² Czas oglądania w Stanach Zjednoczonych pochodzący z rekomendacji niezwiązanych z subskrypcjami.

źródło: Google Blog Polska

Obserwuj

Łukasz Majchrzyk

redaktor mobiRANK.pl
Od 2005 roku zajmuję się komunikacją internetową i e-marketingiem, jestem pasjonatem urządzeń mobilnych oraz nowych technologii – i nie waham się ich używać.
Łukasz Majchrzyk
Obserwuj