Chińska aplikacja ZAO bije rekordy, ale co z prywatnością zdjęć…

Chińska aplikacja mobilna do podmiany twarzy Zao bardzo szybko stała się niebywale popularna, ale jak zwykle w tego typu narzędziach pojawiają się wątpliwości związane z prywatnością danych.

Logo aplikacji mobilnej ZAO

Zao aplikacja mobilna typu deepfake, która pozwala wstawić własną twarz ze zdjęcia w klipie wideo z popularnymi gwiazdami filmowymi. Zgodnie z oczekiwaniami aplikacja szybko stała się bardzo popularna i odnotował ogromną liczbę pobrań, znajdując się w czołówce najczęściej instalowanych aplikacji ze sklepu App Store.

Tak jak w przypadku każdej tego typu aplikacji należy zwrócić uwagę na zapisy w polityce prywatności narzędzia, która uprawnia aplikację do wykorzystywania prywatnych danych.

Zao wymaga od użytkowników zarejestrowania się przy użyciu numeru telefonu, a następnie przesłania zdjęć zrobionych aparatem do selfie. W następnym kroku użytkownicy mogą wybierać spośród szerokiej gamy filmów z całą plejadą gwiazd i nałożyć własną twarz do bohatera filmu. Film można następnie udostępnić znajomym. W aplikacji można wcielić się w takie gwiazdy jak Leonardo DiCaprio czy Marilyn Monroe.


Głośno o obawach związanych z prywatnością stało się, gdy aplikacja stała coraz bardziej popularna.

WAŻNE! W jednej części zapisów stwierdzono, że konsumenci, którzy przesyłają swoje zdjęcia do ZAO, zgadzają się na zrzeczenie się praw własności intelektualnej do swojej twarzy i zezwalają ZAO na wykorzystanie ich zdjęć w celach marketingowych.

Zao odpowiedziało Reutersowi, że potrzebuje trochę czasu, aby rozwiązać niektóre kwestie, wymagające konsultacji i czasu.

Aplikacja została przesłana w miniony piątek do chińskiego sklepu App Store i natychmiast zyskała wirusową popularność. Najwyraźniej przytłaczająca popularność sprawiła, że serwery nie wytrzymały. Od 1 września br. Zao znalazło się na szczycie listy najczęściej pobieranych darmowych aplikacji w chińskim App Storze.

Zrzuty ekranu z aplikacji mobilnej ZAO

Ostatnim razem poruszono podobne obawy dotyczące prywatności dotyczące aplikacji FaceApp, która wykorzystywała sztuczną inteligencję, aby pokazać, jak użytkownicy będą wyglądać za kilka lat. Deweloper szybko potwierdził, że zdjęcia były przesyłane do przetwarzania w chmurze i były usuwane po 48 godzinach.

Podsumowując, zastanów się dwa razy, zanim udostępnisz swoje zdjęcia lub inne szczegóły w dowolnej aplikacji mobilnej lub serwisie społecznościowym!

Obserwuj

Łukasz Majchrzyk

redaktor mobiRANK.pl
Od 2005 roku zajmuję się komunikacją internetową i e-marketingiem, jestem pasjonatem urządzeń mobilnych oraz nowych technologii – i nie waham się ich używać.
Łukasz Majchrzyk
Obserwuj