Phoenix II nie da Ci wytchnienia – to czysta strzelanka typu bullet-hell

Czy starczy Ci odwagi, aby pilotować te statki? Już od pierwszych chwil wrogowie wystrzeliwują w Twoim kierunku setki pocisków – unikaj ich lub zgiń.

Gra mobilna Phoenix II

To nieco szargająca nerwy, ale niesamowita zabawa — głównie ze względu na poziom dopracowania detali. Eleganckie sterowanie pozwoli Ci przemknąć przez wrogi ogień z chirurgiczną precyzją, a sterowanie statkiem przy pomocy zaledwie jednego palca to świetne uczucie. Jeśli jesteś w stanie wyłączyć swój mózg i polegać wyłącznie na instynkcie, zapominając, ile niebezpieczeństw czyha na Ciebie w każdej chwili, możesz osiągnąć niesamowity stan zbliżony do zen.

Przez większość czasu będziesz oglądać znacznie więcej pocisków niż tutaj.

Aby rozgrywka nie stała się monotonna, Phoenix II każdego dnia zapewnia nową, naładowaną falami wrogów misję. Są też specjalne zadania społecznościowe oraz dziesiątki niesamowitych myśliwców do wyboru. Każdy statek ma na pokładzie trzy bronie, które możesz rozwijać. Z dodatkami takimi jak hiper blaster i mega bomba możesz zniszczyć przeciwnika lub roztrzaskać wrogie pociski.


Przeczytaj także: W sierpniowym PlayStation Plus zremasterowany WipeOut i Sniper Elite 4

Oczywiście bez względu na to prędzej czy później ktoś i tak Cię zestrzeli. Wiele razy. Możliwość powrotu do gry w środku misji jest dużym plusem. To jedno z wielu świetnych uaktualnień odkąd gra zadebiutowała w lipcu 2016 roku. Studio Firi Games dodało również nowe statki, umiejętności oraz obsługę wyświetlania 120 klatek na sekundę, jeśli używasz iPada Pro drugiej generacji.

Zrzuty ekranu z gry „Phoenix II”

Zrzuty ekranu z gry mobilnej „Phoenix II”

Gra wygląda jednak pięknie niezależnie od urządzenia. Od oświetlenia, aż po design statków — Phoenix II cieszy oko i niesamowicie wciąga!

Pobierz aplikację w sklepie App Store

źródło: App Store Polska

Obserwuj

Łukasz Majchrzyk

redaktor mobiRANK.pl
Od 2005 roku zajmuję się komunikacją internetową i e-marketingiem, jestem pasjonatem urządzeń mobilnych oraz nowych technologii – i nie waham się ich używać.
Łukasz Majchrzyk
Obserwuj