Naukowcy po raz pierwszy sfotografowali tzw. „splątanie kwantowe”

„Upiorny” efekt fizyki, w który nie mógł uwierzyć sam Einstein, został wreszcie uwieczniony na zdjęciu – splątanie Bella przedstawia dwa fotony współdzielące stan fizyczny.

Splątanie kwantowe uchwycone na zdjęciu

Splątanie kwantowe uchwycone na zdjęciu

Fizycy po raz pierwszy uchwycili na zdjęciu splątanie kwantowe. W artykule opublikowanym w czasopiśmie Scientific Advances naukowcy z Uniwersytetu Glasglow podzielili się pierwszym znanym obrazem splątania Bella. Zdjęcie przedstawia dwa fotony oddziałujące i dzielące się stanami fizycznymi przez krótką chwilę – zdarzenie, które występuje niezależnie od rzeczywistej odległości między cząstkami.

Aby uchwycić obraz splątania Bella, fizycy stworzyli system, który wystrzeliwuje strumienie splątanych fotonów z kwantowego źródła światła, co nazywa się „obiektami niekonwencjonalnymi”. Obiekty te są wyświetlane na materiałach ciekłokrystalicznych, które mogą zmieniać fazę fotonów podczas ich przemieszczania się. Kamera zdolna do wykrywania fotonów została następnie ustawiona aby zrobić zdjęcie, gdy zostanie zidentyfikowany jeden foton splątany z innym.

Przeczytaj także: Twórca baterii litowo-jonowej opracował lepszą technologię


Zdaniem naukowców splątanie kwantowe jest jednym z podstawowych filarów mechaniki kwantowej. Koncepcja ta jest wykorzystywana w praktycznych zastosowaniach, takich jak obliczenia kwantowe i kryptografia, ale nikt nigdy nie zdołał uchwycić jej obrazu w akcji.

Fizycy zaangażowani w projekt uważają, że obraz może przyczynić się do postępu w dziedzinie informatyki kwantowej i może prowadzić do nowych typów obrazowania.

System do sfotografowania splątania kwantowego

System do sfotografowania splątania kwantowego

źródło: ScienceAdvances – Imaging Bell-type nonlocal behavior via Engadget

Obserwuj

Łukasz Majchrzyk

redaktor mobiRANK.pl
Od 2005 roku zajmuję się komunikacją internetową i e-marketingiem, jestem pasjonatem urządzeń mobilnych oraz nowych technologii – i nie waham się ich używać.
Łukasz Majchrzyk
Obserwuj