Tej przestrzeni reklamowej jeszcze nie zagospodarowano…

Rosyjski startup chce wykorzystać dziesiątki małych satelitów, wielkości pudełka na buty, aby wyświetlać billboardy reklamowe na nocnym niebie – mam nadzieję, że to nie wypali!

Orbital Display (fot. Start Rocket)

Orbital Display (fot. Start Rocket)

Pomysł systemu reklam o nazwie Orbital Display promowany jest przez rosyjski startup Start Rocket. Polega on na wykorzystaniu nocnego nieba jako medium reklamowego, z „potencjalną grupą docelową 7000 milionów ludzi”. Jeśli doszłoby do realizacji, pierwsze reklamy mogłyby być wyświetlane już w 2021 roku.

Przy użyciu zestawu istniejących mikrosatelitów Cubesat, które mają wielkość pudełka na buty może działać niezależnie lub tworząc większy system zgrupowanych jednostkek. Billboard zaproponowany przez Start Rocket składałby się z konstelacji tych satelitów, ułożonych na orbicie w takim układzie, aby tworzyły konkretne przekazy reklamowe: hasła , grafiki czy logotypy marek. Satelity położone na wysokości od 400 do 500 kilometrów, mogą zmieniać pozycje trzy lub cztery razy dziennie, tworząc różne komunikaty reklamowe.

Aby wiadomości były widoczne, satelity wykorzystać miałyby przedłużane reflektory, które odbijają światło słoneczne, pokrywając widoczny obszar na około 50 kilometrach kwadratowych.


CPM, termin używany w przemyśle reklamowym do oszacowania, ile kosztuje wyświetlenie reklamy tysiącu osobom, Według Start Rocket wynosiłby od 8 do 14 euro, i byłoby „bardzo bliskie temu, ile kosztuje wyświetlanie reklamy w kanale telewizyjnym.

Przeczytaj także: Internet satelitarny (orbitalny) dzięki CubeSat?

Wiele możliwości i jednak ograniczona przestrzeń orbitalna

Według Start Rocket, specjalne aplikacje billboardowe obejmowałyby wszystko, od branży rozrywkowej i komunikacyjnej po upowszechnianie komunikatów alarmowych wśród ludności na całym świecie.

Konfiguracja reflektorów może być zmieniana, aby wyświetlić różne komunikaty – tak jak włączanie i wyłączanie pikseli wyświetlanych na ekranie, tak treść na niebie (orbicie) może być modyfikowana w zależności od lokalizacji terenu, na którym znajduje się billboard. Za pomocą Orbital Display mogłyby być wyświetlane logotypy a nawet specjalne oferty produktowe.

W szczególnych sytuacjach, wypadkach lub katastrofach ten system mógłby służyć ostrzeganiu i globalnej komunikacji dostrzegalnej przez wszystkich – ale tylko w nocy!

Czy chcemy zaśmiecać niebo?

Oczywiście pomysł Orbital Display już spotkał się wielką krytyką, zwłaszcza w związku ze zwiększeniem liczby obiektów na orbicie okołoziemskiej.

Według Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) w przestrzeni blisko Ziemi znajduje się około 750 000 obiektów większych niż 1 centymetr i 166 milionów obiektów większych niż 1 milimetr zajmujących orbity, które są komercyjnie i naukowo cenne. Innymi słowy: 95 procent wszystkiego w kosmosie to śmieci, w tym pozostałości po rakietach, bezużyteczne satelity, narzędzia utracone przez astronautów i złom, który porusza się dziesięć razy szybciej niż pocisk, i który może pozostać tam przez setki lat.

Orbital Display (fot. Start Rocket)

Orbital Display (fot. Start Rocket)

Zanieczyszczenie światłem (nadmiar sztucznego światła pochodzenia ludzkiego, który zmniejsza „ciemność” nieba) i prosty fakt, że żyjemy w już w bardzo skomercjalizowanym środowisku, to drugi główny argument przeciwko temu projektowi.

źródło: EDeconomíaDigital

Łukasz Majchrzyk
Obserwuj

Łukasz Majchrzyk

redaktor mobiRANK.pl
Od 2005 roku zajmuję się komunikacją internetową i e-marketingiem, jestem pasjonatem urządzeń mobilnych oraz nowych technologii – i nie waham się ich używać.
Łukasz Majchrzyk
Obserwuj