Czy warto używać adresów URL ze znakami diakrytycznymi?

Według Google’a, używanie liter innych niż angielskie w nazwach domen stron internetowych jest w porządku i nie wpływa to na gorsze ich pozycjonowanie.

Domeny stron internetowych ze znakami diakrytycznymi a pozycjonowanie (Google)

Domeny stron internetowych ze znakami diakrytycznymi a pozycjonowanie (Google)

Starszy analityk Google’a ds. trendów webowych John Mueller, powiedział w jednym niedawnych wideo poświęconym pozycjonowaniu (SEO Snippets), że używanie nieangielskich adresów URL dla witryn internetowych – czyli takich, które zawierają w nazwach znaki diakrytyczne używane w różnych językach (np. ł, n, ś, ć, ó, ż, á, ä, ō, ø, ü, å, ñ i wiele innych) jest w porządku i Google indeksuje je i klasyfikuje tak samo jak każdy inny adres WWW.

Ta zasada dotyczy także znaków spoza alfabetu łacińskiego użytych w adresach URL. John Mueller powiedział, że dopóki adresy URL są poprawne i niepowtarzalne, to jest to w porządku. Dodał także, że „nieangielskie słowa i adresy URL są w porządku, [i] zalecamy używanie ich dla stron innych niż angielskie”.

Zobacz także: Strony AMP będą wyświetlane z adresem URL witryny


Poniżej znajdziesz transkrypt oraz oryginalne wideo z wypowiedzią Muellera:

[transkrypt] Czy adresy URL-e mogą zawierać lokalne słowa, inne niż angielskie?

W przypadku witryn skierowanych do użytkowników spoza regionów anglojęzycznych czasami nie jest jasne, czy warto używać słów z własnego języka dla adresów URL, a jeśli tak, to co ze znakami spoza alfabetu angielskiego?

Wyszukiwarka Google używa adresów URL głównie jako sposobu na adresowanie treści. Używamy adresów URL do indeksowania strony, czyli wtedy, gdy Googlebot przejdzie do sprawdzenia zawartości strony i zaindeksowania w naszych wynikach wyszukiwania.

Dopóki adresy URL są poprawne i unikalne, jest to w porządku.

W przypadku nazw domen i domen najwyższego poziomu znaki inne niż łacińskie są reprezentowane przez kodowanie Unicode. Na początku może to wyglądać trochę dziwnie. Na przykład, jeśli weźmiemy Muellera, moje nazwisko, z kropkami nad U (czyli Müller), będzie ono reprezentowane nieco inaczej niż nazwa domeny. W przypadku przeglądarek i wyszukiwarki Google obie wersje nazwy domeny są równoważne; traktujemy je jako jedno i to samo. Reszta adresu URL może wykorzystywać kodowanie UTF-8 Unicode dla znaków spoza alfabetu łacińskiego. Możesz użyć wersji escape lub wersji unicode w swojej witrynie; są one również odpowiednikiem Google’a.

Bez względu na to, co umieszczasz w swoich adresach URL, ułatwiaj linkowanie do swoich stron. Na przykład unikaj używania spacji, przecinków i innych znaków specjalnych w adresie URL. Takie adresy też są rozpoznawane przez roboty dla Google, ale nieco utrudniają ich powiązanie. Używaj myślników, aby oddzielić słowa w swoich adresach URL. Jeśli wolisz używać podkreśleń; to też jest w porządku. Kreski są zwykle nieco łatwiejsze do rozpoznania. Jeśli Twoja witryna jest dostępna w wielu językach, użyj odpowiedniego języka w adresach URL dla treści w tym języku.

Podsumowując, nieanglojęzyczne słowa i adresy URL są w porządku, [i] zalecamy korzystanie z nich w przypadku stron innych niż angielskie.

Zobacz także: Znowu można sprawdzić PageRank stron internetowych

źródło: Google Webmasters (YouTube Channel) via Search Engine Lands

Obserwuj

Łukasz Majchrzyk

redaktor mobiRANK.pl
Od 2005 roku zajmuję się komunikacją internetową i e-marketingiem, jestem pasjonatem urządzeń mobilnych oraz nowych technologii – i nie waham się ich używać.
Łukasz Majchrzyk
Obserwuj