Czy polscy konsumenci są otwarci na zakupowe rewolucje?

Firma Mastercard opublikowała wyniki badania pt. „Czy Polacy są gotowi na sklepy bez kas?” zrealizowanego we współpracy z domem badawczym Maison&Partners.

Czy Polacy są gotowi na sklepy bez kas?

  • Dla połowy polskich konsumentów kolejki do kas to najbardziej frustrujący element codziennych zakupów.
  • 61% badanych uważa, że gdyby wszyscy płacili bezgotówkowo, kolejki byłyby krótsze. Tyle samo chce mieć możliwość płacenia kartą w każdym sklepie.
  • Ponad połowa ankietowanych chciałaby skorzystać z całkowicie automatycznych sklepów, bez kas i kolejek.

Celem badania było sprawdzenie nastawienia polskich konsumentów do nowych rozwiązań technologicznych w sklepach stacjonarnych, służących przyspieszeniu zakupów. Ankietowani potwierdzają, że kolejki  do kas to dla nich istotny problem. Zauważają jednak, że są już dostępne sposoby, aby je skrócić, takie jak płatności zbliżeniowe czy kasy samoobsługowe. Wyrażają też zainteresowanie nowo pojawiającymi się rozwiązaniami, np. samodzielnym skanowaniem produktów, a także tymi przyszłościowymi, jak w pełni automatyczne sklepy bez kas.

Gotowość polskich konsumentów na technologiczną rewolucję w sklepach wynika nie tylko z ich ogólnej otwartości na korzystanie z najnowszych rozwiązań technologicznych, ale też z realnych korzyści, jakie zapewniają, takich jak szybkość, wygoda i bezpieczeństwo.

Frustrujące kolejki

71% polskich konsumentów wyraża niezadowolenie z powodu kolejek do sklepowych kas, a dla niemal co drugiego (47%) jest to najbardziej frustrujący element zakupów, głównie ze względu na stratę czasu. Według ankietowanych w przypadku większych zakupów czas oczekiwania przy kasie wynosi średnio 18 minut. Wskazują oni, że z najdłuższymi kolejkami muszą mierzyć się w dyskontach (64%) oraz w hipermarketach (50%), a najrzadziej w supermarketach i delikatesach (22%) oraz w małych sklepach osiedlowych (12%).


Frustrujące kolejki w sklepach

Staniu w kolejce towarzyszą negatywne emocje – oprócz poczucia wspomnianej już straty czasu (29%), najczęściej są to zniecierpliwienie (35%, częściej u osób starszych) oraz znudzenie (25%, częściej u osób młodych). Ankietowanych frustrują też nieuprzejmi (26%) i powolni kasjerzy (25%).

Detaliści, którzy potrafią poradzić sobie z kolejkami, mogą zyskać dodatkowych klientów i przychody. 71% ankietowanych w badaniu Mastercard przyznaje, że nie wróciłoby do sklepu po produkt, jeśli wiązałoby się to ze staniem od nowa w kolejce. Już niemal co drugiemu konsumentowi (46%) zdarzyło się też w ogóle zrezygnować z zakupów, widząc zbyt długie kolejki do kas.

„Kolejki miały onegdaj funkcję społeczną – spotykało się w niej znajomych, plotkowało. Ale czasy długich kolejek ze społecznymi listami odeszły już w niepamięć. Dziś są dla nas uciążliwą koniecznością – mówi Tomasz Sobierajski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. „W ciągu ostatnich lat przyzwyczailiśmy się do myśli, że robienie zakupów może i powinno być łatwe. Stereotypowo nie postrzega się Polaków jako fanów technologii. Tymczasem innowacje w handlu są przez nas przyjmowane z dużą otwartością, ponieważ oznaczają dla nas realne korzyści”.

Przeczytaj także: Amazon Go to rewolucyjny sklep: wchodzisz, wybierasz i wychodzisz

Krótsze kolejki dzięki szybkim płatnościom

Badani przez Mastercard konsumenci zauważają, że już dziś są sposoby na skrócenie kolejek. Takim rozwiązaniem są m.in. płatności zbliżeniowe (kartą lub telefonem). Aż 69% respondentów zdarzyło się, że sprzedawca nie miał drobnych, a ponad połowie (51%), że sprzedawca odmówił wydania reszty. Nie dziwi więc, że 61% ankietowanych uważa, że gdyby wszyscy płacili przy kasie bezgotówkowo, kolejki byłyby krótsze.

Gdzie doświadczamy najdłuższych kolejek?

W związku z tym kupujący chcą mieć możliwość płacenia bezgotówkowego wszędzie. 61% z nich uważa, że płacenie kartą lub telefonem powinno być dostępne w każdym sklepie, a także na targach i bazarkach. Tymczasem 58% badanych sygnalizuje, że nie raz zdarzyło im się, że chcieli zapłacić kartą, ale nie mieli takiej możliwości.

„Nasze najnowsze badanie potwierdza, że niemal każdy konsument zna już płatności zbliżeniowe kartą, a zdecydowana większość słyszała też o płatnościach zbliżeniowych telefonem – mówi Kamila Kaliszyk, dyrektor ds. rozwoju rynku w polskim oddziale Mastercard Europe. – Polacy entuzjastycznie przyjmują nowe rozwiązania zakupowe, ponieważ zdążyli się przekonać, że zapewniają one komfort i pozwalają oszczędzić czas. Technologia daje konsumentowi niezależność i władzę, dostarczając mu lepszych informacji o produktach i ofertach, a także dając mu możliwość samodzielnego kierowania całym procesem zakupowym.”

Przeczytaj: Tesco Scan&Shop – usługa startuje już w Polsce

Zainteresowanie samodzielnym skanowaniem produktów

Coraz więcej konsumentów chce korzystać z automatycznych rozwiązań samoobsługowych, które pozwalają uniknąć stania w kolejce. 51% respondentów wskazuje na dobrze znane już z hipermarketów kasy samoobsługowe, w których samodzielnie skanuje się towary i uiszcza płatność. Na rynku pojawiają się jednak nowe rozwiązania. Już trzy duże sieci handlowe w Polsce prowadzą lub zapowiadają pilotażowe wdrożenia rozwiązań służących do samodzielnego skanowania produktów w sklepowych alejkach, co pozwala uniknąć poświęcania czasu na tę czynność przy kasie.

38% ankietowanych w badaniu Mastercard uważa samoobsługowe skanery za interesujące rozwiązanie, co wskazuje, że ma ono szansę trafić na podatny grunt. Kolejnym krokiem w rozwoju technologii może okazać się zastąpienie sklepowego skanera własnym smartfonem z odpowiednią aplikacją mobilną detalisty, w której jednocześnie można opłacić zakupy. Co piąty polski konsument (20%) wyraża zainteresowanie taką koncepcją. Jak można przypuszczać, jest ona szczególnie popularna wśród młodszych ankietowanych, w wieku do 24 lat (41%).

Płatności bezgotówkowe

Sklepy przyszłości bez kas i kolejek

Idąc o krok dalej, respondenci wyrazili swoje zainteresowanie wizją sklepów całkowicie pozbawionych kas, w których problem kolejek by nie istniał. Prototypy tego rodzaju rozwiązań, gdzie odpowiednie czujniki automatycznie wykrywają, jakie towary zostały włożone do koszyka, są już testowane za granicą.

Również w przypadku płatności pełna automatyzacja jest osiągalna, jeśli jest ona realizowana bezgotówkowo. Wymaga to upoważnienia zaufanego sprzedawcy do pobierania odpowiedniej kwoty za zakupy, bez każdorazowego potwierdzenia. Jest to już technologicznie możliwe, m.in. dzięki wykorzystaniu tokenizacji, czyli cyfrowych odpowiedników kart płatniczych powiązanych z aplikacją w telefonie.

Sklepy przyszłości bez kas i kolejek

Taka automatyzacja płatności pozwoli wejść na jeszcze wyższy poziom szybkości, bezpieczeństwa i wygody. Jednocześnie da konsumentowi poczucie kontroli nad wydatkami, dzięki możliwości definiowania różnych parametrów, takich jak np. lista zaufanych sprzedawców, limity wartości zakupów czy wybór tych transakcji, które będą wymagały dodatkowego potwierdzenia. Jest to zgodne z wizją Mastercard, którego celem jest udostępnienie „niewidocznych” płatności cyfrowych, łączących wygodę i bezpieczeństwo.

Zobacz również: „Skanuj i Kupuj” w sieci supermarketów Piotr i Paweł

Wyniki najnowszego badania Mastercard pokazują, że taka wizja przyszłości podoba się polskim konsumentom. Już co czwarta osoba (26%) słyszała o pomyśle automatycznych sklepów bez kolejek i kas, zaś niemal co druga (46%) uważa taki pomysł za atrakcyjny. Ponad połowa (52%) byłaby skłonna skorzystać z takiego rozwiązania, które jest postrzegane przez nich jako nowatorskie i wygodne. Wśród największych korzyści płynących z kupowania w sklepach pozbawionych kas respondenci wskazali na oszczędność czasu (61%), a także na wygodę (25%) i lepsze doświadczenie zakupowe (23%).

Z telefonem za pan brat

Zarówno do skanowania produktów, jak i płacenia bezgotówkowego, w przyszłości konsumenci będą najprawdopodobniej korzystać głównie z własnych smartfonów. Dlatego fakt, że ankietowani w badaniu Mastercard coraz chętniej korzystają z telefonu w czasie wizyt w sklepie, pozwala spodziewać się, że automatyczne rozwiązania zakupowe będą w naszym kraju szybko zyskiwać na popularności.

Już niemal jedna trzecia respondentów (29%) korzysta ze smartfona w sklepie. Spośród nich 89% przez telefon konsultuje z inną osobą listę zakupów, a 78% odczytuje ją z telefonu. Inne, częste zastosowania smartfona to sprawdzanie w internecie informacji o produktach (74%) oraz porównywanie ofert dostępnych u innych sprzedawców (70%). Co ciekawe, 58% spośród konsumentów korzystających ze smartfonów w czasie zakupów czyta w telefonie przepisy kulinarne, dzięki czemu może sprawdzić niezbędne do kupienia składniki. Ponadto 47% deklaruje, że płaci mobilnie, korzystając m.in. z takich rozwiązań jak płatności zbliżeniowe z wykorzystaniem aplikacji bankowej (tzw. standard HCE) czy portfela cyfrowego Android Pay.

źródło: informacja prasowa

Obserwuj

Łukasz Majchrzyk

redaktor mobiRANK.pl
Od 2005 roku zajmuje się komunikacją internetową i e-marketingiem, pasjonat urządzeń mobilnych i nowych technologii. Dołącz do moich kręgów na .
Obserwuj